sobota, 26 marca 2011

Gdzie ta wiosna?

foto by Ya

Ja się na balkon z posiadówkami szykuje, a tu śnieg na dworze.
Ponieważ ta taca była jedną wielką reklamą vodki, to oczywiście przerobiłam ją, żeby byla przyjemniejsza dla oka. Jak jej nie używam - jest obrazem, ale jako mała taca też się spisuje.
Trochę wiosennego nieba....

wtorek, 15 marca 2011

Historia pewnej ściany ...

Dawno temu w małym mieszkanku powstał pomysł na zrobienie w dużym mieszkaniu - szklanej ściany.
Najpierw była burza myśli i rysunków, aż wyrysował się projekt.

foto by Ya

Następnie wybrałam szkło i mogłam przystąpić do cięcia z wykrojów, które wcześniej przygotowałam.

foto by Mm

...a potem owijamy każdy kawałek już wyszlifowanego szkła taśmą miedzianą aby móc zlutować w całość.


foto by Mm

Ponieważ wszystkie witraże pojechały do Poznania na obronę pracy dyplomowej, trzeba je było zpakować.
I tu wielkie podziękowania dla Panów M i M.


 i tak nadszedł dzień kiedy marzenie stało się rzeczywistością i ściana stanęła.

widok od strony salonu
a tak od strony przedpokoju

foto by Ya
i tak umila moje oko codziennie....

poniedziałek, 14 marca 2011

Stoliczku, nakryj się!



Tak, to był kiedyś ten sam mebel, ale mi się znudził.
Za pomocą papier mache, nowych nóżek i paru innych "kosmetycznych" zabiegów do mojego salonu wtargnął potwornie żółty stolik z obrazem zamiast obrusu ;-) Smutne meble chętnie przemaluję ;-)

foto by Ya
Tak wygląda wieczorową porą w towarzystwie foteli.

środa, 9 marca 2011

Witraż jak sekret

A dzisiaj będzie o pierwszym moim witrażu. Nie był to pierwszy, który zrobiłam, ale pierwszy, który zrodził się w mojej głowie już jako witraż: szkło, konkretna faktura, przezroczystość, rozproszenie światła i barwa. Uwielbiam go.


Stoi u mnie w oknie sypialni i codziennie rano patrzę przez niego na świat. Te kolorowe szkiełka kojarzą mi się z sekretami, które jako dziewczynka zakopywałam w ziemi. Pewnie nie tylko ja :-) Może pamiętacie swoje sekrety zakopywane za zielonym szkłem z butelek.

foto by Ya

Czyż nie są jak sekrety...?

wtorek, 8 marca 2011

bo dzisiaj jest Dzień Kobiet

Z okazji dnia kobiet ... naszło mnie na wspominki.

Oczywiście o kobietach, ale o tych, które pojawiły się w moim życiu na chwile, na trochę dłużej lecz już nie obecnych przy mnie. Myślę o nich często i żałuję że nie mogę zapytać ich o zdanie lub po prostu iść z nimi na spacer i popatrzeć razem w przyszłość. Mimo to, zostawiły we mnie ślad na zawsze.

Z czasem pojawia się miejsce na inne, nowe, ważne babskie przyjaźnie ale ważne inaczej i są miejsca niedokończone i niezastąpione i tak już będzie. Zostały mi tylko wspomnienia, zdjęcia i myśl że mają teraz przy sobie, jakieś inne kobiety.

foto by Ya

  Drogie Kobiety!
Życzę Wam i sobie 
wszystkiego najwspanialszego!!!! 
Ciągle nowych i utrzymania tych starych 
cudownych babskich przyjaźni.

sobota, 5 marca 2011

Portret kobiety

      "Portret kobiety" Lech Kunka 1954r                                             foto by Ya

Jakiś czas temu miałam przyjemność i możliwość obejrzeć ten obraz w oryginale i tak się zaczęło moje ponownie myślenie o ''kopiowaniu''. Kopiowaniu w cudzysłowie gdyż uważam, że kopie można robić tylko na podstawie oryginału, a nie reprodukcji.
Tak więc tworze sobie czasem kopie reprodukcji, a nawet własną interpretację na ... mniejsza z tym.
Zachwyciły mnie te przeszywające oczy, kształty...  sposób widzenia tak odmienny od mojego że musiałam spróbować zobaczyć jak to jest. Jak widać na zdjęciu jeszcze mi się nie udało... a sprawiało wrażenie że to będzie takie proste ;-) cóż nie ma nic bardziej mylnego niż pierwsze wrażenie. Obraz cały czas mnie nęci i mimo mojej porażki (mam nadzieję że chwilowej) sprawia mi przyjemność patrzenie na niego.

wtorek, 1 marca 2011

Jednoręki bandyta

foto by Ya
Żeby nie było że się lenie i nic nie robię.... Co prawda od wczoraj tylko leżę i wzdycham,  a wcześniej zrobiłam  rzeczy które są owiane tajemnicą lub nieskończone... muszą poczekać aż przestane wzdychać.
A co...w końcu jestem jednoręki bandyta ;-)